Biblioteka–trofeum

– Ewa Manikowska

This entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Antoni Sozański, w rozważaniach nad historią polskich bibliotek uznał, iż to wojny obok pożarów stanowiły główne zagrożenie dla księgozbiorów i były przyczyną utraty wielu spośród nich. „Tak biblioteka Potockich w Maciejowicach (gub. siedlecka) uległa zniszczeniu roku 1794. Bibliotekę jezuitów w Brunsbergu [Braniewie] wywieźli Szwedzi roku 1626 do Uppsali. Lubienieckiego Stanisława bibliotekę w Czarnkowie, w połowie XVII wieku archiwum w Heilsbergu [Lidzbarku Warmińskim] r. 1703, biblioteki Pijarów w Łomży roku 1807, Bernardynów w Opatowie za Jana Kazimierza przez Szwedów, kamedułów w Pożajściu pod Kownem r. 1812 przez najście Francuzów, katedralną w Poznaniu r. 1660, jezuitów w Rydze na początku XVII wieku przez Szwedów – zniszczone zostały. […] Roku 1848 wojsko pruskie uszkodziło bibliotekę i archiwum Raczyńskich w Rogalinie (Wielkie ks. poznańskie). Scypionów zaś biblioteka w Serokomli (gub. siedlecka) zniszczona w r. 1831”.

Utrata księgozbiorów w wyniku wojen, powstań, potyczek zbrojnych była zarówno zapisana w historii, jak i stanowiła namacalne doświadczenie niedalekiej przeszłości, a nawet teraźniejszości. Wyliczanka Sozańskiego przeplata zatem ze sobą dalsze i bliższe zniszczenia, przed którymi nie były w stanie uchronić się ani biblioteki kościelnie, ani publicznie, ani prywatne w różnych częściach ziem polskich.

Dziewiętnastowieczni pisarze i publicyści zwracali uwagę na zbieżność losów Polski i jej księgozbiorów: „Dobrze się działo? Rósł duch publiczny? Wzmagały się. Plądrował najezdnik po kraju? Książki polskie za trofea zabierał”. W powszechnej świadomości odbiły się w szczególności zapoczątkowane wraz z pierwszym rozbiorem masowe konfiskaty bibliotek publicznych, kościelnych i prywatnych dokonywane przez rosyjskiego zaborcę. Pochodzące z ziem polskich książki i rękopisy wcielane były do bibliotek w Rosji, a w szczególności stały się ważnym fundamentem założonej przez Katarzynę Wielką w 1795 roku Cesarskiej Biblioteki Publicznej. Petersburska książnica w ciągu raptem kilkudziesięciu lat tak pomnożyła swoje zbiory, że konkurować mogła z uznawanymi za największe i najważniejsze Biblioteką Narodową w Paryżu i British Museum.

Lwowski historyk prawa, Alfred Halban, który w 1890 roku prowadził w petersburskiej książnicy kwerendę odnoszącą się do przechowywanych w niej rękopisów prawnych związanych z polską historią, w generalnym szkicu opublikowanym w krakowskim „Czasie” dużo miejsca poświęcił specyfice jej historii. Halban biblioteki podzielił na dwie główne kategorie: te, które powstawały „organicznie”, czyli były zakładane i pomnażane z określonym zamysłem oraz biblioteki „sztuczne”, których zbiory były niejako przypadkowe, których powstanie i rozwój wiązało się zazwyczaj „niweczeniem” – czy to przez zakup czy przez zabór – „organicznych” księgozbiorów. Do tej drugiej kategorii zaliczył zarówno Bibliotekę Załuskich, jak i Cesarską Bibliotekę Publiczną. O ile jednak ta pierwsza oparta była na zakupach i darach, o tyle ta druga swoje istnienie zawdzięczała polityce.

Księgozbiór Załuskich powszechnie uznawany był za kamień węgielny książnicy petersburskiej. Konfiskata w 1795 roku stała się bowiem najważniejszym impulsem do założenia Cesarskiej Biblioteki Publicznej oraz motorem jej dalszego rozwoju. W Petersburgu przejęto bowiem system organizacji oparty na modelu Biblioteki Załuskich, który stał się podstawą do planowania dalszej rozbudowy i nabytków. Te ostatnie dokonywane były dzięki hojnemu carskiemu mecenatowi, licznym darom, a także kolejnym łupom wojennym i sekwestracjom. Wśród najważniejszych polskich kolekcji włączonych do jej zbiorów znalazły się przede wszystkim księgozbiory skonfiskowane po upadku powstania listopadowego (Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Sapiehów z Dereczyna, Rzewuskich z Sawrania, Czartoryskich z Puław) oraz te pochodzące z kasowanych na podstawie ukazu carskiego z 1832 roku zakonów (m.in. kolegium jezuickiego w Połocku, klasztoru dominikanów w Lublinie). Ziemie polskie nie były jedynymi ofiarami carskiej polityki: głośne nabytki Cesarskiej Biblioteki Publicznej z tego okresu były również wynikiem zwycięskich wojen prowadzonych z Persją i z Imperium Osmańskim. Wśród trofeów walk prowadzonych przez armię rosyjską w Azji znalazły się rękopisy z meczetów w Ardabil (Azerbejdżan), Akhalciche (Gruzja), Erzurum (Anatolia) i Adrianopolu (Turcja). Najsłynniejszy rękopis, który petersburską książnicę rozsławił na cały świat – kodeks synajski, czyli najstarszy znany manuskrypt Septuaginty i owego Testamentu – został zaś wyniesiony podstępem z klasztoru św. Katarzyny na górze Synaj przez członków ekspedycji badawczej finansowanej przez Aleksandra II.

Historia rosyjskich podbojów – terytorialnych i naukowych – przeplatała się z historią Cesarskiej Biblioteki Publicznej i była eksponowana zarówno w samej książnicy, jak i w poświęconych jej opisach. W najcenniejszym dziale Biblioteki – sali rękopisów – zawieszone były zatem wizerunki braci Załuskich flankowane przez portrety Aleksandra Suworowa i Iwana Paskiewicza, a więc dowódców zwycięskich kampanii, dzięki którym zbiory petersburskie wzbogaciły się o wiele ze swoich skarbów. Choć formacyjne znaczenie polskich księgozbiorów (zwłaszcza Biblioteki Załuskich) nie było przez rosyjskich bibliotekarzy i uczonych negowane, to ich integralność szybko ulegała zatarciu. Należące niegdyś do jednej kolekcji książki rozproszone zostały między zbiorami różnych działów Cesarskiej Biblioteki Publicznej; dublety wzbogacały inne rosyjskie książnice; cenne dzieła wymieniane były m.in. z Biblioteką Ermitażu i Muzeum Rumiancewa w Moskwie; zabytkowe oprawy i znajdujące się na nich znaki proweniencyjne niszczone były przy okazji prac introligatorskich, wówczas też nieraz rozłączano współoprawne dzieła.

W polskiej pamięci i tradycji to co w Petersburgu określano mianem trofeów wojennych było owocem grabieży, która pozostawiła wielką wyrwę w kształtującej się kulturze narodowej. Dzięki publicznemu charakterowi Cesarskiej Biblioteki Publicznej polscy badacze archiwiści, bibliotekarze, wydawcy – zarówno ci zamieszkali w Petersburgu jak Stanisław Ptaszycki, jak i w polskich ośrodkach we wszystkich trzech zaborach, jak Alfred Halban – przez całe stulecie usiłowali tę wyrwę zasypać opracowując i publikując znajdujące się w Petersburgu rękopisy i druki polskie oraz te pochodzące z polskich księgozbiorów. Prowadzone przez nich badania oraz zgromadzona przez nich wiedza, półtora stulecia od czasu pierwszych konfiskacji (za „pierwszą grabież polskiego mienia kulturalnego” powszechnie uznawano bibliotekę Radziwiłłów w Nieświeżu, która złupiona została trzykrotnie: w 1772, 1790 i 1812 roku) stały się podstawą prac Mieszanej Komisji Specjalnej ustanowionej w 1921 roku na mocy traktatu pokojowego zawartego pomiędzy Polską, Rosją Sowiecką i Ukrainą w Rydze, której artykuł 11 zawierał postanowienia wzajemnej restytucji kolekcji artystycznych, historycznych i archiwów skonfiskowanych od czasów pierwszego zaboru.

Polityka łupów i trofeów prowadzona przez całe XIX stulecie przez Imperium Rosyjskie – zarówno na polu walki, jak i na podstawie reskryptów i zarządzeń carskich – była w świetle ówczesnego porządku prawnego legalna i dopuszczalna. Daleko idące postanowienia traktatu ryskiego były z jednej strony wynikiem wypracowanych we traktatach ustanawiających nowy porządek polityczny w Europie po zakończeniu II wojny światowej ustaleń odnoszących się do dziedzictwa dawnych europejskich imperiów, z drugiej – ideologii bolszewickiej, która wspierała samostanowienie ludu i narodów.

Restytucja polskich księgozbiorów z „biblioteki-trofeum”, jaką była dawna Cesarska Biblioteka Publiczna (w 1918 r. przemianowana na Rosyjską Bibliotekę Publiczną) była najdłuższym i najtrudniejszym casusem rozpatrywanym przez Mieszaną Komisję Specjalną, w skład której weszli wybitni polscy i rosyjscy bibliotekarze, muzealnicy, archiwiści i badacze. Polskie zbiory wrosły się bowiem w petersburski księgozbiór, a ich restytucja dla Rosyjskiej Biblioteki Publicznej stałaby się wielką stratą. To właśnie z tego względu artykuł XI traktatu ryskiego zawierał również zapis, który miał w założeniu ochronić rosyjskie instytucje o „wszechświatowym znaczeniu” (przede wszystkim: Rosyjską Bibliotekę Publiczną) przed umniejszeniem ich z tych elementów, które mogły ten ich charakter i status zaburzyć. W takich wypadkach strona rosyjska miała zaproponować stronie polskiej ekwiwalent. Na tej podstawie w Petersburgu pozostało m.in. 300 cennych (orientalnych, średniowiecznych i nowożytnych) rękopisów, część zbioru inkunabułów i map z dawnej Biblioteki Załuskich.

 

Bibliografia (wybór)

A. Jakubowski, Restytucja i repatriacja polskich zabytków i dziel sztuki z Rosji Radzieckiej po 1921 r. Artykuł XI Traktatu Ryskiego, w: E. Manikowska, P. Jamski (red.), Polskie dziedzictwo kulturowe u progu niepodległości. Wokół Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, Warszawa 2010, 93–125

K. Kołakowska, Zaginione rękopisy greckie z Biblioteki Załuskich, „Roczniki Humanistyczne” 73(2025)3, 73–86

K. Kossarzecki, S. Szyller, Rękopisy Biblioteki Załuskich w Sankt Petersburgu, „Rocznik Biblioteki Narodowej” 44(2013), 243–258

J. Kozłowski, Źródła do rekonstrukcji Biblioteki Załuskich, „Z badań nad polskimi księgozbiorami historycznymi” 15(1993), 27–42

 

Źródła (wybór)

Piotr Bańkowski, Ze studiów nad rękopisami byłej cesarskiej biblioteki publicznej w Petersburgu, Kraków 1937

[A. Halban], Z bibliotek rosyjskich, z. 1, Kraków 1898

S. Ptaszycki, Cesarska Biblioteka Publiczna i Metryka Litewska w Petersburgu, Kraków 1884

A. Sozański, Ciekawe szczegóły z literatury i bibliografii, tudzież z innych umiejętności, Kraków 1884