Biblioteka–muzeum
– Ewa ManikowskaPrzewodnik przygotowany dla uczestników drugiego zjazdu dziennikarzy słowiańskich zorganizowanego w 1899 roku w Krakowie proponował trzy opcje zwiedzania miasta w zależności od długości planowanego pobytu. Biblioteka Jagiellońska była obowiązkowym punktem programu każdej z nich: w przypadku pobytu jednodniowego w centrum zainteresowania miał znaleźć się gmach, jego historia i architektura (dziedziniec i Aula Collegium Maius), w przypadku pobytów dwóch i trzydniowych – książnicę należało obejrzeć szczegółowo. Przewodnik, ponadto, informował, że Bibliotekę można było zwiedzać w czwartki, a w inne dni należało termin wizyty uzgodnić z dyrektorem. W ostatniej ćwierci XIX wieku oglądanie Biblioteki Jagiellońskiej nie było tylko przywilejem uczestników organizowanych w Krakowie kongresów i zjazdów, ale również ważnym punktem programu dla każdego kto chciał poznać miasto i jego zabytki: informacje o możliwości jej zwiedzania pojawiają się w przewodnikach z tego okresu (m.in. Heimbergera, Łuszczkiewicza czy Rostafińskiego). Jak wyglądało takie zwiedzanie wiemy za sprawą krótkiego przewodnika autorstwa Karola Estreichera (czyli ówczesnego dyrektora Biblioteki) napisanego w formie listu i zatytułowanego „Przechadzka po Bibliotece Jagiellońskiej”.
Bibliofil, uczony czy zwykły turysta podczas „przechadzki”, która odbywała się zawsze pod czujnym okiem i przewodnictwem bibliotekarza, miał wgląd niemal do wszystkich pomieszczeń książnicy. W centrum uwagi była zarówno architektura i historia Collegium Maius, organizacja i urządzenie samej Biblioteki, jak i zgromadzone w niej najcenniejsze skarby i osobliwości, które wyeksponowane były na półkach i stołach, bądź ułożone w oszklonych gablotach. Te ostatnie nie obejmowały tylko bibliotecznych zbiorów, ale przedmioty odnoszące się również do historii Uniwersytetu oraz z zabytków Krakowa: drzwi z dawnego ratusza wstawione do wejścia z sali z katalogami do ciągu czytelni czy umieszczone w specjalnej szafie w tejże sali berła uniwersyteckie z czasów Jagiellonów wraz z pastorałem podróżnym Jana Ponętowskiego (jednego z najważniejszych darczyńców Biblioteki) i wiszącymi nad nią portretami Jadwigi i Jagiełły czy wyeksponowane w jednej z sal czytelni scena nadania praw Uniwersytetowi Jagiellońskiemu pędzla Jana Matejki.
Od samego progu zwiedzający był zaznajamiany z systemem Biblioteki i jej narzędziami. Jego przewodnik pokazywał mu umieszczony na wejściu katalog zbioru poloników, zwracał uwagę na napis umieszczony nad drzwiami prowadzącymi do czytelni (informujący o tym, że wchodzić tu można tylko w towarzystwie bibliotekarza). W Sali Obiedzińskiego (czyli głównej czytelni nazwanej tak od imienia pierwszego fundatora pomieszczeń Biblioteki) zwracał uwagę na ozdobne przeszklone neogotyckie szafy biblioteczne, za którymi skrywały się zarówno stare i nowe druki, jak i charakterystyczne dla epoki publikacje (klepsydry, afisze czy plakaty) i na porządek ich ułożenia: zbiory pogrupowane były w szafach wedle działów wiedzy, formatów i alfabetu. Orientację – możliwą nawet bez pomocy katalogu czy inwentarza – ułatwiały napisy z nazwami działów umieszczone nad szafami oraz dobrze widoczny numer, którym opatrzone było każde dzieło. W kolejnych salach wyjaśniał, jakie działy są w nich rozmieszczone, omawiał rozwiązanie Karola Kremera, które dzięki wprowadzeniu galerii w gotyckich salach pozwoliło na rozmieszczenie rozrastających się zbiorów na dwóch kondygnacjach, pokazywał ówczesną nowinkę biblioteczną – ruchomą (jeżdżącą po szynie) żelazną drabinę.
Ważnym, wyeksponowanym w przestrzeni Biblioteki i objaśnianym zwiedzającym zagadnieniem były sylwetki jej darczyńców oraz złożone przez nich dary. Postać Ponętowskiego – jednego z pierwszych ofiarodawców książnicy – uhonorowana była już na samym wejściu: wskazując na jego pastorał, przewodnik wspominał o cennej kolekcji rękopisów, inkunabułów i starodruków w równie cennych oprawach, stanowiącej jeden ze skarbów Biblioteki. Inni ofiarodawcy uhonorowani byli pamiątkami, portretami lub popiersiami, a niektóre dary (jak obszerny księgozbiór Józefy Gostkowskiej) były przechowywane jako jeden zespół. Oprócz pamiątek i portretów darczyńców, Biblioteka ozdobiona była wizerunkami i pamiątkami osławionych polskich bibliotekarzy, pisarzy i uczonych oraz krakowskich osobistości i architektów, m.in. braci Załuskich, Jana Śniadeckiego, Antoniego Wagi, Jana Ursyna Niemcewicza, Wincentego Pola, Ambrożego Grabowskiego i Józefa Dietla.
Wybór cymeliów i skarbów Biblioteki rozstawiony był na stołach i w gablotach we wszystkich pomieszczeniach czytelni. Przewodnik wyciągał wybrane z nich, tłumaczył ich historię i osobliwość, pokazywał podpisy słynnych osób czy najciekawsze miniatury. „Przechadzka” stanowiła jedną w swoim rodzaju okazję do zobaczenia osławionych już wówczas rękopisów, starodruków i inkunabułów: tzw. Księgi Twardowskiego, Kodeksu Baltazara Behema, metryk Uniwersytetu Krakowskiego, opraw z bibliotek Zygmunta Augusta i Jana Ponętowskiego, najstarszych druków krakowskich. W centrum uwagi znajdowała się również współczesna literatura: osobliwością jednej z ostatnich sal była ozdobna szafa wypełniona wydaniami wszystkich dzieł Józefa Ignacego Kraszewskiego oraz pamiątkami z krakowskiego jubileuszu pisarza.
Zwiedzający pod przewodnictwem bibliotekarza poruszał się w Bibliotece jak w gąszczu, który układał się w logiczną całość łącząc cenne zbiory biblioteczne z historią i teraźniejszością uniwersytetu, miasta i narodu. Podobny charakter – choć odzwierciedlający imperialne ambicje instytucji – miała „przechadzka” po Cesarskiej Bibliotece Publicznej w Petersburgu, która znana jest m.in. z opublikowanej relacji zamieszkałego w Petersburgu polskiego archiwisty i historyka, Stanisława Ptaszyckiego. Książnicę petersburską oglądać można było również tylko w towarzystwie przewodnika, w określone dni i o określonej godzinie. Podobnie jak w Krakowie, zwiedzanie rozpoczynano od sali, w której wystawiono przedmioty odnoszące się do jej historii i początków. Wśród nich ważne miejsce zajmowały druki i dokumenty odnoszące się do założenia Biblioteki Załuskich w Warszawie, której zbiory stanowiły historyczny fundament petersburskiej książnicy. Podobnie jak w Krakowie, zwiedzający prowadzony był przez niemal wszystkie oddziały-czytelnie, w których oprócz znajdujących się na półkach czy w szufladach książek, rękopisów i map, na stołach i w witrynach wyeksponowane były cymelia i osobliwości z danego działu, a wnętrza przyozdobione były portretami, biustami i różnego rodzaju przedmiotami. W niektórych salach urządzone były obszerne i przemyślane wystawy. I tak, w oddziale historycznym w gablotach wystawiono najstarsze pierwodruki dzieł historycznych ze zbiorów Biblioteki; w Sali z dziełami odnoszącymi się do sztuki i technologii – zaaranżowano wystawę ilustrującą dzieje rytownictwa oraz pokaz ponad dwustu portretów Piotra Wielkiego; zaś w dziale nauk pomocniczych historii wyeksponowano dawne druki wyróżniające się typografią, materiałem na którym zostały wydane bądź nietypowym formatem. W największej i najwspanialszej Sali Owalnej, która zaskakiwała architekturą oraz roztaczającym się na miasto widokiem na środku umieszczono słynny posąg Woltera Jeana-Antoine’a Hudona, który nawiązywał do zgromadzonych w niej dzieł: ich proweniencja odsyłała bowiem do wybitnych osobistości. Były to książki przede wszystkim ze zbiorów francuskich: należące niegdyś do Napoleona, Ludwika Filipa, Mazarina czy pani Pompadour. Jedna z osobliwości biblioteki – księgozbiór Woltera – zgromadzony był w oddzielnym, tylko na ten cel przeznaczonym pomieszczeniu w oddziale filozofii. Salę nauk przyrodniczych zdobił biust Aleksandra von Humboldta, razem z posągiem Woltera wskazując na uniwersalne ambicje biblioteki. Te wyeksponowane były również w wystawach: przykładowo w jednej z sal pokazano najstarsze wydania Biblii w różnych językach. Pomieszczeniem, które na zwiedzających robiło największe wrażenie – za sprawą swojego wyglądu i zgromadzonej w niej ilości dawnych rękopisów i inkunabułów – była Sala Fausta, zaprojektowana i urządzana tak, by wyglądała jak średniowieczna biblioteka klasztorna, w której umieszczono ponad siedem tysięcy okazów sprzed XVI stulecia ze skasowanych bądź zrabowanych zakonów, w tym w szczególności z klasztorów Świętego Krzyża na Łysej Górze i Bożogrobców w Miechowie. Najcenniejsze i najstarsze cymelia – w tym Kodeks Synajski – rozmieszczone były w gablotach w innej części Biblioteki.
Biblioteka petersburska była jedną z najwcześniej udostępnianych do zwiedzania książnic europejskich (można ją było obejrzeć z przewodnikiem już w pierwszej połowie stulecia), a jej przemyślane wystawy i zaaranżowane sale nie miały sobie równych. W centrum uwagi – podobnie jak w Krakowie – były zbiory rękopisów i książek, sama biblioteka i jej porządek, oraz jej miejsce w historii narodu, kultury i cywilizacji. Podobne „przechadzki” organizowane były pod koniec stulecia w wielu bibliotekach, zarówno tych publicznych jak i prywatnych. Te ostatnie eksponowały portrety i drzewa genealogiczne właścicieli, często również osobliwości ich kolekcji, w szczególności numizmaty, ryciny czy znaleziska archeologiczne. Tego rodzaju kolekcje pokazywane były również w bibliotekach uniwersyteckich czy narodowych: za każdym razem jednak to książki, rękopisy i sama biblioteka znajdowały się na pierwszym planie zwiedzania.
Dziewiętnastowieczne biblioteki – choć otwarte dla wszystkich (niektóre nie wpuszczały jedynie dzieci) – od muzeów różniły się dostępnością. Ze względu na ich charakter oraz na charakter zgromadzonych w nich zbiorów można je było oglądać tylko przez kilka godzin w tygodniu i tylko pod czujnym przewodnictwem i okiem przewodnika. „Przechadzki” były ważnym czynnikiem budującym powszechną świadomość znaczenia bibliotek i zgromadzonych w nich skarbów. Sam Estreicher swoją „przechadzkę” rozpoczynał od przytoczenia zasłyszanej na ulicach Krakowa rymowanki: „Piękna jest Warszawa, Kraków sercu miły – Sto wieżyc w nim rośnie i cztery mogiły; Pamiątkami słany, wita cię z daleka Wawel, Sukiennice, Wit Stwosz, Biblioteka!”
Bibliografia (wybór):
K. Frankowicz i in., Historia Biblioteki Jagiellońskiej 1775–1918, Kraków 1996
F.G. Kaltwasser, Die Bibliothek als Museum von der Renaissance bis heute, dargestellt am Beispiel der Bayerischen Staatsbibliothek, Wiesbaden 1999
Źródła (wybór):
M. Dąbrowski, Przewodnik krakowski dla uczestników II. Zjazdu dziennikarzy słowiańskich, Kraków 1899
[K. Estreicher], Przechadzki po Bibliotece Jagiellońskiej (list Stentsch-Rozbierskiego do R.B. Lit.), Kraków 1882 [S. Ptaszycki], Cesarska Biblioteka Publiczna i Metryka Litewska w Petersburgu, Kraków 1884