„Zbiór napisów pomnikowych” Towarzystwa Naukowego Krakowskiego
– Wojciech WalanusW 1860 r. w Towarzystwie Naukowym Krakowskim (TNK) powstał projekt zebrania wszystkich inskrypcji nagrobnych w kościołach Galicji oraz wydania ich drukiem, względnie stworzenia specjalnego archiwum, dzięki czemu dawne napisy – traktowane jako cenne źródło historyczne – zostałyby zachowane dla przyszłych pokoleń.
Z dostępnych źródeł wynika, że inicjatorem akcji był sam prezes TNK, Józef Majer, który w marcu 1860 r. zgłosił pomysł sporządzenia „spisu nagrobków po kościołach, napisów pomnikowych, płyt pamiątkowych” przewodniczącemu Oddziału Archeologii i Sztuk Pięknych TNK, Teofilowi Żebrawskiemu. Sprawę dyskutowano na posiedzeniach Oddziału 27 marca, 21 maja i 25 czerwca: postanowiono, że zakres terytorialny prac obejmie całą Galicję, a przedmiotowy – wszystkie inskrypcje nagrobne znajdujące się w kościołach lub na cmentarzach przykościelnych, przy czym te powstałe przed rokiem 1800 miały być odpisywane w pełnym brzmieniu, a późniejsze tylko streszczane, chyba że miałyby duże znaczenie historyczne. Opracowano zwięzłą instrukcję („Skazówkę”) dla spisujących: zobowiązani byli oni m.in. do podania dokładnej lokalizacji napisu wewnątrz lub na zewnątrz kościoła, określenia materiału płyty zawierającej epigraf oraz zaznaczenia, czy jest ona częścią nagrobka figuralnego. W osobnym punkcie znalazły się przygotowane przez Żebrawskiego wskazówki dotyczące sposobu kopiowania trudnych do odczytania inskrypcji średniowiecznych poprzez wykonanie odcisku w zwilżonym papierze.
Od początku zakładano, że – wobec skromnych sił Oddziału Archeologii – o pomoc w spisywaniu epigrafów Towarzystwo zwróci się do duchowieństwa, „licząc na tradycyjną jego gorliwość w zachowywaniu narodowych pamiątek i popieraniu celów naukowych” – jak pisali w „Czasie” z 12 grudnia 1861 r. Józef Majer i Walerian Serwatowski. W związku z tym w październiku 1860 r. prezes TNK wystosował listy do konsystorzy siedmiu diecezji funkcjonujących na terenie Galicji (rzymskokatolickich i greckokatolickich) z prośbą o poparcie akcji i zachęcenie kleru do wzięcia w niej udziału, a także o rozesłanie do księży dziekanów oddzielnej odezwy wraz ze wspomnianą „Skazówką”, wydrukowaną w 1720 egzemplarzach. Dziekani mieli przekazać ją proboszczom, zbierać otrzymywane z poszczególnych parafii materiały i przesyłać je do Towarzystwa. W styczniu następnego roku listy z prośbą o okazanie wszelkiej możliwej pomocy w realizacji przedsięwzięcia otrzymali także członkowie TNK i inni uczeni mieszkający w różnych częściach Galicji.
Zainicjowane przez Majera przedsięwzięcie było pierwszą na ziemiach polskich próbą szeroko zakrojonej inwentaryzacji zabytków epigraficznych, podjętą przez instytucję naukową. Zainteresowanie dawnymi napisami wykonanymi w trwałym materiale miało jednak w Europie długą tradycję, sięgającą co najmniej wieków średnich, kiedy zaczęły powstawać pierwsze kompendia odpisów różnego rodzaju inskrypcji. W okresie nowożytnym zbierano i studiowano przede wszystkim epigrafy starożytne – greckie i łacińskie, co przyczyniło się do wykształcenia osobnej nauki o napisach – epigrafiki, którą jeszcze w połowie XIX w. uznawano przede wszystkim za gałąź filologii klasycznej. Równocześnie jednak inskrypcje antyczne, a z czasem także średniowieczne i nowożytne, postrzegano jako cenne źródła historyczne, dlatego w nowożytnej Europie od XVII w. mnożyły się zbiory odpisów z epigrafów (a niekiedy, np. w XVIII-wiecznej Wenecji, także kolekcje samych płyt z napisami lub ich fragmentów), które miały świadczyć o bogatej przeszłości danego kraju lub miasta, upamiętniać jego mieszkańców, a także służyć badaniom genealogicznym czy heraldycznym. W okresie staropolskim najważniejszym tego typu dziełem były Monumenta Sarmatarum Szymona Starowolskiego wydane w 1655 r. Już epoce Oświecenia zainteresowanie epigrafami skierowało uwagę uczonych na pomniki nagrobne, które najczęściej były „nośnikami” dawnych inskrypcji.
„Nagrobki, tak jak inne ku następnej pamięci stawiane gmachy, są najtrwalszymi, a razem najoczywistszymi dowodami dziejów krajowych, odmian rozmaitych: gdyż z napisów w nich umieszczonych dochodzić można pory czasów, w których się czyny rozmaite wydarzyły”
– pisał Ignacy Krasicki (Dzieła, Paryż 1830, s. 487). Od końca XVIII w. wraz z romantycznym kultem przeszłości rosła fascynacja grobami i wszelkiego rodzaju zabytkami sepulkralnymi, a co za tym idzie – także widniejącymi na nich inskrypcjami. Szczególnie zaznaczyło się to w kulturze Polski porozbiorowej. Jeszcze przed ostatecznym upadkiem państwa ukazało się dzieło Michała Sołtyka, Series Monumentorum Ecclesiae Cathedralis Cracoviensis (Kraków 1785), będące zbiorem opisów nagrobków i epitafiów w katedrze krakowskiej, uwzględniającym oczywiście także umieszczone na nich napisy. Zapoczątkowało ono liczne przyczynkarskie publikacje inskrypcji nagrobnych z poszczególnych kościołów lub miejscowości, jakie ukazywały się na ziemiach polskich w XIX w., np. na łamach „Przyjaciela Ludu”, pism ilustrowanych czy w pracach lokalnych badaczy, takich jak choćby Ambroży Grabowski w Krakowie. Przed połową stulecia studiowanie i spisywanie epigrafów stało się niezbędnym elementem badań archeologicznych (w ówczesnym, szerokim rozumieniu tego pojęcia). Ważnym punktem odniesienia dla uczonych skupionych w TNK mógł być pod tym względem podręcznik do archeologii nordyckiej (Leitfaden der nordischen Alterthumskunde) wydany w 1837 r. przez Towarzystwo Królewskie Starożytników Północy w Kopenhadze, w którym analizie inskrypcji i ich znaczeniu dla datowania zabytków poświęcono osobny rozdział. Nic więc dziwnego, że zachętę do kopiowania napisów zawierała Odezwa Towarzystwa Naukowego z Uniwersytetem Jagiellońskim połączonego w celu archeologicznych poszukiwań wraz ze skazówką mogącą posłużyć za przewodnika w poszukiwaniach tego rodzaju, ogłoszona przez TNK w 1850 r. Nacisk na wierne rejestrowanie inskrypcji kładła także instrukcja dla urzędników budowlanych w zakresie konserwacji zabytków architektury, przygotowana przez c. k. Centralną Komisję do Badania i Zachowania Zabytków Architektury (c. k. Central-Commission zur Erforschung und Erhaltung der Baudenkmale) i opublikowana w 1856 r.
Zgodnie z wypowiedziami Józefa Majera, zgromadzone w TNK odpisy epigrafów miały być wydane drukiem, bądź w „Roczniku” Towarzystwa, bądź w osobnej publikacji, „aby tym sposobem byt ich dla historycznego użytku przedłużyć i uczynić przystępnym dla każdego, kogo by to tylko ze względu na poszukiwania historyczne bliżej obchodzić by mogło”. W innym miejscu prezes TNK pisał o utworzeniu z zebranych materiałów „niejako archiwum, które by rozmnożeniem coraz więcej znikających, a nieraz wielce przydatnych historycznych szczegółów, zatracie ich zapobiegło i w każdym razie badaczowi korzystać z nich pragnącemu, łatwą do tego nastręczało sposobność”. Obie koncepcje, niewykluczające się zresztą, miały zatem na celu zachowanie dla potomności zagrożonych zniszczeniem pamiątek oraz udostępnienie dla potrzeb nauki cennych materiałów źródłowych.
Ambitny i w owym czasie niewątpliwie nowatorski projekt zakończył się jednak fiaskiem. Przyczyną niepowodzenia było przyjęcie zbyt szerokiego zakresu prac, który z konieczności wymagał zastosowania korespondencyjnej metody zbierania informacji. Niezależnie od oczywistych wad tej metody (choćby braku kontroli nad prawidłowością sporządzania odpisów), zawiodła ona w tym wypadku całkowicie z powodu znikomego odzewu ze strony duchowieństwa. W sprawozdaniu z czynności TNK za rok 1861 Józef Majer zmuszony był przyznać, że w okresie tym udało się zgromadzić zaledwie 118 epigrafów z 32 kościołów (nieliczne materiały nadesłano jeszcze w roku następnym). Największe poparcie dla akcji okazała diecezja tarnowska, której konsystorz już na początku stycznia 1861 rozesłał do dziekanów rozporządzenie w tej sprawie, wskutek czego w ciągu kilku następnych miesięcy do Towarzystwa nadeszły odpisy m.in. z dekanatów bocheńskiego, czchowskiego, wadowickiego i wielickiego. Były one niekiedy bardzo starannie sporządzone i zaopatrzone w rysunki, których, co warto podkreślić, wcale od respondentów nie wymagano. Pojedyncze odpisy otrzymano także z kościołów diecezji przemyskiej i lwowskiej. Tylko niewielki wkład w prace wnieśli członkowie lub współpracownicy TNK: znany lwowski krajoznawca Antoni Schneider zebrał epigrafy z kilku tamtejszych kościołów, a ks. Sadok Barącz nadesłał gotowy rękopis pt. Pomniki kościoła ww. oo. Dominikanów w Podkamieniu obwodzie złoczowskim a dekanacie brodzkim (1861), w którym odpisom inskrypcji towarzyszyły obszerne komentarze historyczne. W rezultacie powstał dość przypadkowy, heterogeniczny zbiór, który naturalnie nie mógł stać się podstawą ani publikacji naukowej, ani nawet skromnego archiwum. Jak można wnosić z zachowanych źródeł, w 1862 r. sprawa przestała interesować władze i członków TNK, a zgromadzone odpisy i rysunki wraz korespondencją złożono ad acta (obecnie przechowywane są w Archiwum Nauki PAN i PAU w Krakowie).
Badania epigraficzne, wprawdzie w znacznie węższym zakresie, były jednak kontynuowane w ramach Akademii Umiejętności, powstałej w 1872 r. z przekształcenia TNK. Zajmowano się nimi w Komisji Archeologicznej, kierowanej przez Józefa Łepkowskiego, który sam zgromadził znaczny zbiór napisów z kościołów krakowskich. Efektem tych działań było wydanie w 1885 r. pierwszego (i jedynego) zeszytu serii Monumenta epigraphica cracoviensia medii aevi. Był to w gruncie rzeczy album litograficznych lub chromolitograficznych reprodukcji nagrobków i epitafiów, zaopatrzonych w zwięzłe informacje o ich umiejscowieniu oraz odpisy widniejących na nich inskrypcji. Taki typ publikacji epigraficznej – w której jednakowy nacisk kładziono na odwzorowanie epigrafu i zawierającego go obiektu (nagrobka), nie był wówczas wyjątkowy. Podobną formułę prezentuje np. dzieło Alphonse’a Boulongne’a Inscriptions tumulaires de l’église Notre-Dame de Noyon (Noyon 1876), jakkolwiek zastosowano tu podział na część tekstową z edycją napisów oraz tablice litograficzne z wizerunkami płyt nagrobnych. Pierwsze w środowisku krakowskim opracowanie poświęcone wyłącznie epigrafom wyszło dopiero pod koniec XIX w. spod pióra Stanisława Tomkowicza (Napisy domów krakowskich, 1899), który oparł się na autopsji oraz materiałach zebranych wcześniej przez Ambrożego Grabowskiego i Józefa Łepkowskiego.
Podstawowe źródła i literatura
Źródła:
- Protokoły posiedzeń Oddziału Archeologii i Sztuk pięknych TNK z lat 1860–1861, Archiwum Nauki PAN i PAU w Krakowie, sygn. TNK-120, 121
- Korespondencja i materiały dotyczące inwentaryzacji inskrypcji, nagrobnych i pomnikowych z kościołów w Galicji, Archiwum Nauki PAN i PAU w Krakowie, sygn. TNK-149 do 153
- W. Serwatowski, Wezwanie Komitetu Tow. Naukowego Krakowskiego, „Czas”, 1861, nr 163, 19 VII, s. 2
- J. Majer, W. Serwatowski, W sprawie zbierania napisów w kościołach galicyjskich, „Czas”, 1861, nr 286, 12 XII, s. 1
- J. Majer, Zdanie sprawy z czynności c. k. Towarzystwa naukowego Krakowskiego dokonanych w r. 1860, „Rocznik Towarzystwa Naukowego Krakowskiego”, 5 (28), 1861, s. 13–16
- J. Majer, Zdanie sprawy z czynności c. k. Towarzystwa naukowego Krakowskiego dokonanych w r. 1861, „Rocznik Towarzystwa Naukowego Krakowskiego”, 6 (29), 1862, s. 13–14
Bibliografia
- J. Dużyk, A. Treiderowa, Zagadnienie opieki nad zabytkami w działalności Towarzystwa Naukowego Krakowskiego, „Rocznik Biblioteki Polskiej Akademii Nauk w Krakowie”, 3, 1957, s. 225–226